wtorek, 2 maja 2017

Eksponuj barwy – we właściwy sposób

2 maja obchodzimy Dzień Flagi Rzeczypospolitej Polskiej – święto państwowe wprowadzone przez Sejm RP, mocą ustawy z 20 lutego 2004r. Jego główna rola to popularyzowanie wiedzy o polskiej tożsamości i symbolach narodowych.

Flaga w obecnym kształcie, poza drobnymi modyfikacjami, została uchwalona po odzyskaniu niepodległości, ale jej wygląd zmieniał się przez poprzednie wieki.
Pierwsza wzmianka o fladze pojawia się w kronikach Galla Anonima z początków XII wieku, kiedy to w bitwie Polsko-Czeskiej pod władzą Bolesława Krzywoustego nasze oddziały miały używać chorągwi poświęconych świętemu Wojciechowi. Na początku rycerze wyróżniali się własnymi proporcami, przedstawiających w inny sposób państwo polskie. Na przełomie XIII i XIVw. utrwalił
się jednolity wzór chorągwi, na której widniał biały orzeł na czerwonym tle. Za czasów Rzeczpospolitej Obojga Narodów symbolem był sztandar złożony z trzech pasów: jednego o barwie białej ( na tym pasie umieszczony był herb) pomiędzy dwoma o barwie czerwonej. Warto wspomnieć, że z czasem symbolem patriotyzmu stało się noszenie kokard o kolorach białym, czerwonym czy też trójkolorowej: błękitno-biało-czerwonej; różny wygląd oznaczał odmienne opcje polityczne. W 1831 ustalono, że kokardą narodową będzie ta o kolorze biało-czerwonym, natomiast 1 sierpnia 1919r. sejm niepodległej Polski  uchwalił specjalną ustawę, która ostatecznie oddzieliła flagę narodową od godła, czyniąc to oddzielnymi symbolami państwowymi.

Jeśli chodzi o symbolikę naszych barw narodowych, kolor biały wywodzi się od białego orła, zaś czerwony od pola tarczy herbowej. Po powstaniu listopadowym, biel miała oznaczać   „dobro i czystość dążeń narodu polskiego”, a czerwień „dostojność i majestat władców polskich”. Według zasad heraldyki, barwa biała symbolizuje czystość i niepokalanie, zaś barwa czerwona odwagę i waleczność.

Jako jednemu z symboli narodowych, elementowi naszej historii, tożsamości – fladze powinien przysługiwać szczególny szacunek.  Niestety, zdarzają się sytuacje, gdy nawet nie do końca zdając sobie z tego sprawę traktuję się ją jako zwykły kawałek materiału. Jako oznak dumy narodowej, nasze barwy pojawiają się choćby wśród kibiców na wydarzeniach sportowych. Wypisywanie markerem nazwy swojego miasta na fladze nie jest jednak dobrym pomysłem – przede wszystkim nie wygląda to estetycznie, poza tym symbol narodowy nie powinien być miejscem reklamy swojej czy danej miejscowości. Nakładanie flagi na plecy, tak jakby to była jakaś pelerynka, również nie jest najlepszym pomysłem. Zachowywanie się wulgarnie czy bycie pod wpływem alkoholu, mając ze sobą biało-czerwone barwy, nie jest żadną oznaką patriotyzmu, a zwykłbym buractwem i znieważeniem tych barw.

W ogóle, zwłaszcza przy okazji dużych wydarzeń sportowych, nietrudno odnieść wrażenie, że patriotyzm wykorzystuje się do celów komercyjnych. w ogóle nie zwracając uwagi na konsekwencje.Przykładem może być tutaj Euro 2012 i głupawka, jaka wybuchła przed tym turniejem. Wiele „patriotycznych” gadżetów, np. biało-czerwone pokrowce na samochodowe lusterka, wyglądało po prostu komicznie… Niestety, turniej się skończył a nierzadko flagi samochodowe i inne gadżety z tesców, kauflandów itp. wylądowały, jak zwykła rzecz, na śmietnikach.

Z drugiej strony, nigdy wcześniej ani później nie widziałem tyle wywieszonych flag, ile ich było podczas wspomnianych mistrzostw Europy w piłce nożnej. Skoro można było wtedy, to dlaczego nie można tak za każdym razem, gdy obchodzimy narodowe święto? 11 listopada, 15 sierpnia, 1 marca czy też właśnie 2 i 3 maja to dni, kiedy bez wątpienia biało-czerwonych flag powinno być co najmniej tyle samo, co w czerwcu 2012 roku.

Zachęcam wszystkich do wywieszenia flagi jeszcze dzisiaj. W innych krajach, choćby w Norwegii, Stanach Zjednoczonych, jest to bardziej powszechne niż w Polsce, a przy niektórych domostwach sztandary powiewają przez cały rok. Eksponujmy prostą, biało-czerwoną flagę, bez godła – taką powinny używać tylko przedstawicielstwa dyplomatyczne państwa oraz marynarka handlowa. Niech ta flaga będzie wywieszona we właściwy, godny dla niej sposób, czyli na solidnie zamocowanym drzewcu.


W naszej historii bywały czasy, kiedy eksponowanie symboli narodowych było zakazane i groziły za to surowe konsekwencje. W okresie komunizmu 2 maja był dniem, kiedy z urzędów ściągano flagi, aby nie wisiały podczas nieuznawanego święta Konstytucji 3 Maja. Kiedyś umieszczanie biało-czerwonych sztandarów wymagało odwagi i wiązało się ze sporym ryzykiem, dzisiaj nie grozi nam już nic. Zdając sobie sprawę z poświęcenia naszych przodków, czy naprawdę tak trudno, te kilka razy w roku, wywiesić narodową flagę?
jj56