piątek, 12 maja 2017

Rajd Zapory 2017 - Relacja

Rajd Zapory na stałe wpisał się już chyba w kalendarz wydarzeń patriotycznych na Lubelszczyźnie.  W sobotę 6 maja 2017 r. o godzinie 9.00, na bełżyckim Rynku, rozpoczęła się już piąta edycja tej ciekawej imprezy. Około 350-400 uczestników ruszyło przez Matczyn, Pawlin, Wojcieszyn oraz Radawiec w kierunku Konopnicy. Głównym organizatorem tradycyjnie była Grupa Historyczna Zgrupowanie Radosław z Warszawy.



 Mimo wielkich obaw o sobotnią aurę warunki pogodowe okazały się wyśmienite. Świecące przez cały dzień słońce i wysoka temperatura pozwoliły nacieszyć oczy uczestników pięknymi krajobrazami Lubelszczyzny. Poruszaliśmy się drogami polnymi, jak również przez lasy, a od lotniska w Radawcu trasa wiodła przez drogę wojewódzką 747.

                Pierwszym przystankiem był cmentarz w Matczynie (trasa Rajdu przebiegała przez miejsce lądowania alianckiego samolotu Dakota w ramach operacji Most 1, znajdujące się w tej samej miejscowości). Mieliśmy okazję oddania hołdu nieżyjącej już Barbarze Woś-Nagnajewicz ps. „Krysia”.  Była to sanitariuszka w oddziale Hieronima Dekutowskiego, która była torturowana przez komunistów. Po brutalnym śledztwie została skazana na 10 lat więzienia, z czego przesiedziała połowę. O jej losach możemy przeczytać między innymi w książce Ewy Kurek pt. „Zaporczycy”.
                Następnie po długim marszu dotarliśmy do Radawca Dużego. W tej miejscowości, nieopodal drogi 747, stoi pomnik upamiętniający ofiary mordu dokonanego przez Niemców 16 czerwca 1940 r. Mieliśmy okazję uczestniczyć w krótkim nabożeństwie ku pamięci zabitych mieszkańców.
                Po zakończeniu modlitwy przeszliśmy do znajdującej się niedaleko wiaty leśnej, obok której mieliśmy okazję do odpoczynku przy ognisku. Uczestnicy mogli upiec tradycyjną kiełbaskę oraz spróbować grochówki sporządzonej przez Strażaków.
Kolejnym przystankiem na trasie Rajdu było lotnisko w Radawcu. Swoje stoiska zaprezentowali Komandosi z JWK Lubliniec oraz 2. Brygada Obrony Terytorialnej z Lublina.
Jednak największą atrakcją tego przystanku był pokaz skoków spadochronowych.
Metą sobotniej imprezy był teren OSP w Konopnicy. Znajduje się tam pomnik upamiętniający Kapitana Stanisława Łukasika ps. „Ryś” oraz jego podkomendnych. Po krótkiej modlitwie głos zabrał najważniejszy gość – jeden z ostatnich żyjących Zaporczyków – Major Zbigniew Matysiak ps. „Kowboj”, „Dym”.
                Jak powiedział Rafał Dobrowolski – komendant Rajdu – w wypowiedzi dla Radia Lublin:  Chodzi o pamięć. Każdego roku coraz więcej osób zaczyna interesować się historią i  szukać swoich korzeni.  Zaczynają sobie przypominać, że to tutaj został rozstrzelany ich pradziadek, że mieli w rodzinie AK-owca i zaczynają szukać na ten temat informacji. W tym roku przyjechało 16 harcerzy spod Świnoujścia. Oni mówią, że zazdroszczą nam lokalnej pamięci i patriotyzmu, bo u nich tego nie ma. Nie ma inscenizacji, mszy patriotycznych, bo nie ma takich korzeni.

Trasa Rajdu liczyła jedynie 17 km. Po raz kolejny cieszy dobra frekwencja i świetna atmosfera panująca wśród uczestników imprezy. Natomiast w niedzielę odbyła się na bełżyckim Rynku inscenizacja historyczna aresztowania oraz egzekucji z 9 czerwca 1944 r. Niemcy rozstrzelali
w Bełżycach w publicznej egzekucji 23 Polaków przywiezionych z Zamku Lubelskiego - mieszkańców Bełżyc i Podola - członków AK oraz osoby wspierające Ruch Oporu, w tym oddział Zapory.
                Wielkie podziękowania kierujemy do organizatorów Rajdu. Pozdrawiamy i liczymy na kolejne,  jeszcze lepsze imprezy. 



 Zapraszamy do obejrzenia naszej fotorelacji: